Blog o mnie, o tym co mnie pasjonuje...

Tradycja i zwyczaje

środa, 19 marca 2008
wtorek, 18 marca 2008

Nie wyobrażamy sobie Wielkanocy bez pisanek. Najstarsza polska pisanka pochodzi z X wieku, a znaleziono ją w czasie wykopalisk w Ostrowiu. Wykonano ją prawie tą samą techniką, co współczesne.

pisanki

W polskiej kulturze zdobienie jajek wielkanocnych stało się jednym z elementów sztuki ludowej, charakteryzujące poszczególne regiony kraju

Tradycyjne pisanki wykonuje się nanosząc (przy pomocy narzędzie w kształcie lejka) na powierzchnię jajka ornament z roztopionego wosku, który po zaschnięciu nie przyjmuje barwnika.
Wniektórych rejonach kraju jajka okleja się białym rdzeniem sitowia i kolorową włóczką lub miniaturowymi kolorowych wycinankami z papieru.
Na Pomorzu powszechnie znane są kraszanki, czyli jajka farbowane jednolitym kolorem, uzyskanym dzięki naturalnym barwnikom z liści, kory drzew, łusek cebuli, szyszek, kwiatów malwy, rumianku, trzciny, łupin orzecha, liści pokrzywy oraz igieł modrzewiowych i wielu innych roślin.
Na Śląsku zabarwione jajka zdobiono misternymi wzorami wydrapanymi ostrym narzędziem na zabarwionej skorupce.

Dawniej zdobieniem jajek zajmowały się wyłącznie kobiety. Malowane lub kraszone jajka otrzymywali najpierw członkowie rodziny oraz dzieci chrzestne, a później, w tygodniu po Wielkanocy - osoby zaprzyjaźnione. Podarowanie pisanki chłopcu czy dziewczynie poczytywano za dowód sympatii :-).

niedziela, 16 marca 2008

Tym razem troszkę o tradycji i zwyczajach.

darmowy hosting obrazków

Palma kupiona to tylko przeniesiony do domu "obyczajny statek". Uwita przez gospodynię to dobry znak na przyszły czas, który się będzie wić pomyślnie i układnie.Gospodyni taka będzie cieszyć się szacunkiem, zdrowiem i sprytem w okolicy.

Palmiarki, które do dzisiaj wiją palmy mówią, że do wicia palm potrzeba światła w duszy, dobrego ułożenia i pokory. Z lata ususzone zioła i kwiaty trzeba rozłożyć na równianki, najdrobniejsze od wierzchu, a mocniejsze od spodu. Palma ma przypominać drzewo życia. Wijąc ją z traw, ziół i kwiatów gospodyni jakby cierpienie z radością, smutek z nadzieją, mrok z jasnością wiąże w jedno. Tak się życie układa i wiąże, A wszystko z tradycji wiąże się z Męką Pańską - wjazdem Chrystusa do Jerozolimy.

Dawniej, na Wołyniu, palmiarki przed wiciem palm całowały krzyż, szepcząc trzy razy starą, ludowa modlitwę: " całuję nóżki i ręce, przenajdroższe sukienki, pięć ran i koronę - Chryste, bądź pozdrowiony". Zaczyna się palmę wić od trzciny, bo Jezusowi podano ją jako berło. A trzcina też cierpi - sama na zimę zostaje na łęgu, jak na pośmiewisko. Raźniej dokłada się bazie (kotki) - one pierwsze zwiastują wiosnę i życie, a później poświęcone leczą chore gardło. Potem dokłada się witkę zielonego owsa - symbolu płodności, wszelkie trawy z łąki, pola i "łzy Matki Bożej", które zawsze kołysząc się w suszę deszcz wyproszą. Trzeba dać parę główek lnu, żeby przyodziewku nie brakowało, suszone kwiaty i nieśmiertelny, zielony barwinek, ten który z dawna przy siedliskach ludzkich rośnie i wiecznie jest zielony. Powiązane wszystko musi być jedna, długą nicią, jak drogą życia. Rękojmię palmy do dziś w chełmskim obwiązuje się białą lub niebieska wstążką. Palma - według zwyczaju - powinna być półmetrowa, długa. Tak wyszykowana czekała kwietnej niedzieli.

U prawosławnych na Lubelszczyźnie palmy wyglądają skromnie. Kilka gałązek wierzby, związanych wstążką, czasem z barwinkiem.
W okolicach Wyryk koło Włodawy wierzba ubrania jest jeszcze bibułkowymi kwiatkami, drobniutkimi, przypominającymi kwitnącą gałąź.

W tradycji najchętniej palmy do poświęcenia niosła młodzież. Po poświęceniu (procesji) pod kościołem uderzano się palmami po ramieniu, mówiąc "palma bije, nie zabije, za tydzień wielki dzień, sześć noc Wielkanoc". U prawosławnych często dodawano: "dziś się święci łozina, a za tydzień słonina". To budzenie sił życia było zaszczytem szczególnie dla panien, chlubiących się z powodzenia. Gospodarz wracał z palmą, uderzał też domowników na pomyślność i zdrowie. Dzieciom dawano do połknięcia po jednam kotku z bazi. Ma to zapobiec chorobie gardła. Po drugim poście kwietna niedziela była zapowiedzią rychłej wiosny, lepszego czasu. Cieszono się z pogodnego dnia, przepowiadając "w Palmowe Niedzielę słońce świeci, będą pełne stodoła, beczki i sieci" . Od tej pory służebna rola palmy u gospodarza trwała okrągły rok. Po wielkanocnym śniadaniu szedł z nią przez podwórze, ogród, sady i pole - święcić zasiewy, ustrzec je od wichru, gradobicia, robactwa i zepsucia. Gdy wypędzano bydło pierwszy raz na paszę, w progu lub wrotach uderzano palmą krowy po grzbietach na dobry wypas. Święcono pod zasiew zboże, gdy zakładano sterty z pierwszych snopów - święcono je. Gdy budowano nowy dom - święcono podwaliny; gdy latem zrywała się burza lub pożar - święcono je palmą dla zażegnania żywiołu. Gdy młoda para wyjeżdżała do ślubu - święcono im drogę, gdy wreszcie wynoszono zmarłego z domu - na ostatnią drogę otrzymywał palmę do trumny by odpędzała złe duchy. Do dzisiaj na wiejskich cmentarzach można spotkać palmę zatkniętą w mogiłę - symbol zwycięstwa. Dawne, chełmskie palmy były zielono-szare. Zwyczaj farbowania ziół to moda XX wieku.

Do najciekawszych należą palmy lubelskie i wileńskie, w desenie, szlaki, rozety - duże i barwne. Nowomoda i pomysły palmiarek często wypaczają tradycję, wprowadzając do palm kłosy zbóż, a w starej tradycji nigdy ich nie było.

Palmy wileńskie-zdjęcie pochodzi stąd :

palmy wilenskie
 
Palmy kurpiowskie:
http://www.kurpie.com.pl/lyse/index_pliki/page0001.htm
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
01.Projekty i zabawy:
02.Blogi robótkowe:
03.Kursy:
04.Przybornik:
05.Free pattern:
06.Robótki:
07.Zakupy:
08.Kuchnia:
09.Firmy:
10.Inne:
11.Zielono mi
12.Szablony:

Szablon stworzyła Katemac.

Autorem zdjęcia jest r♥ceyt♥y: Scarlet berriment for Scarlet Sunday

Zmian graficznych dokonała Abulinka.



free counters